Grenlandia – kontynuacja porządkowania zachodniej półkuli prze USA
Domorośli stratedzy i blogerzy wygenerowali w naszej przestrzeni medialnej chciejstwo, kłamstwo i oszustwo, w czym skutecznie im pomagają rządy europejskie w tym rząd polski. Papka medialna wciskana nam na temat Grenlandii niektórych śmieszy, innych oburza ale reszta ludzi łyka te komentarze, tak jak grenlandzka foka ryby. Wysyłanie bardzo małych wojskowych kontyngentów państw NATO do obrony Grenlandii przed najważniejszym jej członkiem, a co najważniejsze światowym mocarstwem jest tragikomiczne. USA są dla Europy jedynym obrońcą przed Rosją i Chinami. Motorem sprawczym tej tragikomedii jest chorobliwa niechęć do Prezydenta USA Donalda Trumpa, a nie logika i strategia. Przejęcie Grenlandii zostanie dokonane i najprawdopodobniej pokojowo, gdyż jest to w interesie USA, Grenlandii, Danii oraz wszystkich państw NATO. Grenlandia, będąc geograficznie częścią Ameryki Północnej, jest strategicznym miejscem na mapie świata nie tylko dla USA ale również dla Europy, a rządzący nią powinni wbić sobie to do głowy.
Grenlandia znajduje się na najkrótszej trasie przelotu rakiet balistycznych, hipotetycznie wystrzeliwanych na terytorium USA przez jej wrogów. Ocieplanie się klimatu spowodowało, że zostanie otwarta wokół wyspy najkrótsza droga morska dla statków i okrętów rosyjskich i chińskich, w tym bardzo niebezpiecznych atomowych okrętów podwodnych, których Rosja ma dwa razy więcej niż USA. Te szlaki żeglugowe znajdowałyby się poza kontrolą USA, co zagraża nie tylko ich interesom. Nie można też pominąć kwestii gospodarczej, gdyż wyspa zasobna jest w złoża surowców naturalnych w tym ziem rzadkich. Eksploatacja tych surowców wymaga dużych nakładów finansowych, ale przy ciągle ocieplającym się klimacie byłoby być to coraz bardziej opłacalne. Ważne jest również to, że szlak żeglugowy wokół ogromnej wyspy znakomicie skracałby większość tras handlowych. Do wykorzystania tych nowych szlaków żeglugowych przygotowują się Amerykanie kupując lodołamacze – między innymi w Finlandii. Zakupy te zostały spowodowane chęcią nadrobienie opóźnień w eksploracji Arktyki. Rosjanie na przykład robią to od dawna. Mając liczne i duże lodołamacze pływają wzdłuż wybrzeży Syberii do portu Murmańsk. Dzięki temu mogą konwojować handlowe statki chińskie płynące do Europy i tak na przykład niedawno do portu w Gdańsku wpłynął chiński kontenerowiec, który przepłynął ten arktyczny szlak. Ciekawa sprawa, że nikt nie pyta o zdanie mieszkańców wyspy, czy chcą być przy Danii, czy chcą być częścią USA lub czy chcą uzyskać niepodległość. Grenlandia została skolonizowana przez Duńczyków i pozostała faktyczną kolonią do dziś. Mieszkańcami wyspy są Inuici, a Duńczyków jest tam zaledwie parę procent, zajmujących się głównie administracją wyspy. Tak więc jeśli Europa pragnie wszędzie wprowadzać demokrację i przestrzegać praw człowieka, to powinna nie wysyłać na wyspę wojska, ale przeprowadzić na niej referendum. Takiego referendum nie chciałaby Dania z prostego powodu: gdyż wie, że to referendum wypadłoby dla niej niekorzystnie. Wynika to z tego, że kilkadziesiąt lat temu Duńczycy robili na młodych mieszkankach wyspy eksperymenty medyczne w postaci przymusowej aborcji oraz odbierania rodzicom małych dzieci – przetransportowania ich do Dani i wychowywaniu ich na Duczyków, czyli wynarodowieniu. Inuici nie zapomnieli tych krzywd dokonanych na ich narodzie. Europa pragnie utrzymać swój prestiż, ale robi to nieudolnie, śmiesznie i niekonsekwentnie. Każdy obserwator europejskiej sceny politycznej, jest zmuszony zapytać, gdzie była Europa i UE kiedy na niepodległą Republikę Cypru napadła Turcja i zaanektowała 1/3 wyspy. Prezydent Trump wygłaszając swoje żądania nie zważa na rządzących w Europie. Nie dba o to się czy się obrażą na niego, czy się nie obrażą, bo może robić to bezkarnie gdyż wie, że są w sytuacji przymusowej. Niemniej robi duży błąd, gdyż zabierając siłą jakieś terytorium czyniłby precedens, który wykorzystałyby Chiny i Rosja. Jest nadzieja, że doradcy prezydenta przekonają go, że lepiej się dogadać, najpierw z Danią a następnie z mieszkańcami Grenlandii. Najprawdopodobniej Grenlandia uzyska niepodległość pod uzgodnioną formą ochrony Amerykanów, co później może się przekształcić w sfederowanie z nimi, jako nowy „Stan Grenlandia” wchodzący w skład Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.
Włodzimierz Wieczorek
Sosnowiec 17 stycznia 2026 roku
