• Felietony, opinie, komentarze
  • Historia i tożsamość Zagłębia
  • Tokowisko
  • Prawnik radzi
Sosnowiec online
  • Sosnowiec
    • Sport
    • Samorząd
    • Kultura
    Koszykarki z brązowym medalem

    Koszykarki z brązowym medalem

    Ciężka przeprawa

    Ciężka przeprawa

    Faworytki nie zawodzą

    Faworytki nie zawodzą

    Z Krakowa na tarczy, ale czy zasłużenie?

    Z Krakowa na tarczy, ale czy zasłużenie?

  • Region
    • Zagłębie
    • Dąbrowa Górnicza
    • Czeladź
    • Będzin
    Sosna za plastik

    Sosna za plastik

    Taco Hemingway – „Koła” (wersja nieoficjalna) – teledysk z sosnowieckimi hokeistami

    Taco Hemingway – „Koła” (wersja nieoficjalna) – teledysk z sosnowieckimi hokeistami

    Ogłoszenie o likwidacji Stowarzyszenia

    Piknik lotniczy i otwarcie lądowiska w Niegowoniczkach

    Piknik lotniczy i otwarcie lądowiska w Niegowoniczkach

  • Sport
  • Głosy polityków
  • Nasze Interwencje
  • Znalezione w sieci
Trybunalskie zgliszcza

Sosnowiec

Trybunalskie zgliszcza

Redaktor Naczelny wtorek, 27 października 2026

Udostępnij na

Przegłosowanie przez Sejm przywrócenia legalności aborcji w przypadku ciężkiego i nieuleczalnego uszkodzenia płodu oraz dekryminalizacja (a raczej depenalizacja) pomocy przy przerywaniu ciąży, w praktyce legalizuje w Polsce aborcję do 12 tygodnia ciąży. Skoro bowiem uchyla się przepisy przewidujące karalność osób, które nie tylko udzieliły jej pomocy czy namawiały do dokonania zabiegu, ale nawet za zgodą kobiety dokonały terminacji ciąży, to w praktyce oznacza to zgodę na bezkarne popełnianie przestępstwa (aborcja poza kilkoma przypadkami dalej pozostaje złamaniem prawa). I to nawet, gdy efektem zabiegu będzie śmierć ciężarnej, a osoba dokonująca zabiegu nie będzie lekarzem, co w przypadku legalnego przerwania ciąży jest wymagane. Oczywiście można też przyjąć interpretację, że skoro wykreślono szczegółowe przepisy dotyczące karalności przerywania ciąży, to należy w takich przypadkach stosować ogólne uregulowania dotyczące zabójstwa. Tyle, że oznaczałoby znaczące zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych, a nie ich złagodzenie. Sama w sobie depenalizacja przestępstw jest praktyką głęboko demoralizująca i ośmieszająca system prawa karnego.

Ustawa wyłączająca karalność aborcji do 12 tygodnia ciąży zostanie raczej na pewno zawetowana przez Karola Nawrockiego. Podobnie prawdopodobnie stanie się z drugą ustawą przywracającą legalność przerwania ciąży w przypadku, gdy „wyniki badań wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. Pomijając już fakt, że pierwsza z tych dwóch przesłanek (ciężka i nieodwracalna wada płodu) może być bardzo szeroko interpretowana (np. brak jednej z kończyn), to mamy tu do czynienia z o wiele bardziej istotnym problemem konstytucyjnym. Otóż bowiem Sejm uznał, że może drogą zwykłej ustawy zanegować wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zgodnie z obowiązującą Konstytucją jest ostateczny. To kolejny znaczący krok na drodze do ostatecznego zdeprecjonowania roli sądu konstytucyjnego. Skoro bowiem można po wyroku trybunału uchwalić ponownie przepisy uznane za niekonstytucyjne, to wystarczy mieć większość w parlamencie i „swojego” Prezydenta, aby bezkarnie łamać Konstytucję uchwalając po raz kolejny przepisy uznane właśnie za niezgodne z Konstytucją.

Od wielu lat nasz sąd konstytucyjny stał się przedmiotem prawnych i politycznych manipulacji. Hipokryzja i brak wewnętrznej logiki głoszonych poglądów są w tym przypadku czymś powszechnym. Donald Tusk reagując na opinię Komisji Weneckiej w sprawie przyjmowania ślubowania od nowo wybranych sędziów stwierdził, że jej oceny „są respektowane przez wszystkich, tylko nie przez prezydenta Nawrockiego”. Dlatego też dzień później Maciej Berek złożył notarialny akt ślubowania w Sejmie twierdząc, że robi to „wobec Prezydenta”. Problem polega na tym, że ta sama Komisja Wenecka jakiś czas temu skrytykowała niepublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. A tak właśnie postępuje od 2024 roku obecny rząd i to nawet wówczas, gdy w składzie orzekającym nie było tzw. dublerów.

Przy okazji sporu o przyjęcie ślubowania wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego, koalicja rządowa podkreślała, że decyzje są Sejmu są w tej kwestii ostateczne i żaden organ nie ma prawa ich kwestionować. Rzeczywiście Konstytucja nie przewiduje udziału Prezydenta i żadnego innego organu w procedurze wyborczej sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Mówi o tym jedynie ustawa, która nie określa jednak żadnego terminu, w którym musi to nastąpić. Inna sprawa, że taka konstytucyjna delegacja nie występuje również w przypadku szczegółowych wymogów, które muszą spełniać kandydaci do Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucja mówi jedynie, że muszą się oni wyróżnia

się wiedzą prawniczą, co jest pojęciem daleko niejednoznacznym. Nikt jednak tych zapisów nie kwestionuje, a spór dotyczy jedynie tego czy Prezydent przed przyjęciem ślubowania może zweryfikować spełnienie tych warunków przez wybranego przez Sejm sędziego. Negowanie tego prawa oznacza w praktyce, że posłowie mogą wybrać kogo chcą i nikt nie będzie mógł tej decyzji zakwestionować. A w przypadku Macieja Berka wątpliwości są jak najbardziej zasadne.

Przyjęcie interpretacji uznającej ostateczność decyzji Sejmu w sprawie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego komplikuje też kwestię tzw. dublerów. Oznaczałoby to bowiem, że mieliśmy nie trzech, jak przez wiele lat twierdziła ówczesna opozycja, a pięciu takich sędziów. Tylu bowiem nowych sędziów wybrał Sejm w roku 2015. Trybunał Konstytucyjny rzeczywiście zakwestionował podstawę prawną wyboru dwóch z nich, ale przecież decyzje Sejmu ponoć są ostateczne. Poza tym nigdy wcześniej takie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie odwracały personalnych decyzji, które już zapadły. Przykładem takiej sytuacji może być skrócenie kadencji członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji będące efektem ustawy uchwalonej przez Prawo i Sprawiedliwość i Platformę Obywatelską w 2005 roku, a co uznał za niezgodne z Konstytucją Trybunał Konstytucyjny rok później. Nie oznaczało to jednak, że niekonstytucyjnie odwołani członkowie tego konstytucyjnego organu wrócili na zajmowane wcześniej stanowiska.

Kwestia tzw. dublerów pokazuje też kompletny brak logiki w działaniach obecnej koalicji rządowej. Z jednej strony nie są oni uznawani za sędziów, a ich obecność w Trybunale Konstytucyjnym ma powodować nielegalność całego organu, co stało się powodem odmowy publikowania jego wyroków nawet, gdy w składzie orzekającym dublerów nie było. Z drugiej jednak strony dublerzy dostają wynagrodzenie, świadczenia przysługujące po przejściu w stan spoczynku, a koalicja czeka z wyborem następców do zakończenia ich kadencji. A przecież skoro dublerzy nie są sędziami, to nie można też mówić o jakiejkolwiek ich kadencji. Do pewnego czasu można było uzasadniać taką sytuację tym, że zajęli oni miejsca prawidłowo wybranych sędziów. Tyle, że koalicja nie robiła nic, aby umożliwić im złożenie ślubowania (takiego jak w przypadku pięciu obecnych sędziów, których Prezydent nie zaprosił do dokonania tej czynności) i rozpoczęcie orzekania, a przecież zgodnie z obecną narracją sam wybór przez Sejm zapewniał im miejsce w Trybunale Konstytucyjnym. Ostatnio okazało się, że ponoć nie chcą oni już zasiadać w trybunale, o czym podobno poinformowali sami zainteresowani jakiś bliżej nieokreślonych polityków Koalicji Obywatelskiej w indywidualnych rozmowach, o czym poinformował senator Krzysztof Kwiatkowski. Trudno o bardziej kompromitującą wypowiedź człowieka, który mieni się obrońcą praworządności i konstytucyjnym ekspertem.

Od pewnego czasu nasilają się głosy sugerujące konieczność dokonania konstytucyjnego resetu. Co ciekawe jednak, wszystkie propozycje zakładają utrzymanie zasady wyboru sędziów przez polityków. Najczęściej propagowana propozycja polega na konieczności uzyskania konstytucyjnej większości w trakcie sejmowego głosowania nad kandydaturami. Konsekwencje przyjęcia takiego rozwiązania mogłyby być różnorakie. Może się okazać, że któreś z ugrupowań, albo co bardziej prawdopodobne ich koalicja, zdobędzie ponad 60% mandatów i bez problemu obsadzi cały skład Trybunału Konstytucyjnego. Bardziej prawdopodobny jest jednak brak możliwości wyboru jakichkolwiek sędziów z powodu braku wymaganej większości i tym samym paraliż naszego sądu konstytucyjnego. Oczywiście najbardziej „optymistycznym” wariantem jest porozumienie ponad podziałami i … wybór sędziów według partyjnego klucza. Tym samym, podobnie jak ma to miejsce w Trybunale Stanu, będziemy mieli sędziów z Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji Wolność i Niepodległość, Konfederacji Korony Polskiej, Nowej Lewicy oraz, o ile wejdą w ogóle do Sejmu, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050. Tak ukształtowany Trybunał Konstytucyjny będzie być może pluralistyczny, ale na pewno nie będzie apolityczny, a wyrok będzie zależał od wylosowanego lub wybranego przez Prezesa składu orzekającego. Wedle alternatywnej propozycji poszczególnych sędziów będą wybierali posłowie, senatorowie i Prezydent, co już w założeniu zakłada skrajnie upolityczniony charakter tak ukształtowanego nowego Trybunału Konstytucyjnego. Nikt nawet nie proponuje takiego sposobu wyłaniania sędziów, który całkowicie uniezależniałby nasz sąd konstytucyjny od wpływu polityków (np. losowania sędziów spośród osób spełniających bardzo wygórowane kryteria).

Kontrowersje wobec sądów konstytucyjnych na całym świecie są jednak znacznie poważniejsze niż żenujące spory, które toczą się w naszym kraju. Dlaczego bowiem organ złożony z osób, które nie posiadają pełnej demokratycznej legitymizacji (nie są wybierani przez obywateli w wyborach powszechnych i bezpośrednich) ma prawo kwestionować decyzje podejmowane przez organy przedstawicielskie? Tym bardziej, że w coraz większym stopniu interpretacja przepisów prawa wynika z indywidualnych przekonań (w tym także politycznych) sędziego, a nie powszechnie przyjętych reguł wykładni prawa. Stąd taka walka polityków o obsadzenie Trybunału Konstytucyjnego „swoimi” sędziami, co może mieć decydujące znaczenie dla skutecznego rządzenia bez obawy o zakwestionowanie konstytucyjności uchwalanego prawa. Od wielu lat zdają sobie z tego sprawę polscy politycy. Stąd próba wcześniejszego wybrania sędziów TK przez Platformę Obywatelską w 2015 roku. Stąd obsadzanie tego organu przez lojalnych działaczy partyjnych przez Prawo i Sprawiedliwość. I stąd też walka o odzyskanie kontroli nad sądem konstytucyjnym przez obecną koalicję. A wszystko to oczywiście uzasadniane walką o praworządność i obroną Konstytucji.

Wbrew powszechnym narzekaniom najbardziej zagorzałych zwolenników obecnej koalicji, Maciej Berek systematycznie realizuje plan przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym opracowany wcześniej w Kancelarii Rady Ministrów. Kluczową sprawą jest pozyskanie co najmniej dwóch sędziów wybranych przez Prawo i Sprawiedliwość, którzy są niezbędni do uzyskania kworum na Zgromadzeniu Ogólnym Trybunału Konstytucyjnego. W pierwszych miesiącach następnego roku, gdy zakończy się „kadencja” ostatniego dublera i zastąpi go nowy sędzia wybrany przez obecną koalicję, wystarczy już tylko jeden. Nie ma to jednak większego znaczenia. Jeżeli za rok wybory zakończą się zwycięstwem ugrupowań prawicowych, wszyscy sędziowie, którzy nie złożyli ślubowania przed Prezydentem, zostaną z Trybunału Konstytucyjnego usunięci. Jeżeli Donald Tusk utrzyma się u władzy, i tak nikt nie będzie traktował tego organu poważnie. Polski sąd konstytucyjny jest już martwym ciałem i żadne zabiegi reanimacyjne, zwłaszcza prowadzone w tak osobliwy sposób, nie przywrócą go do życia.

Karol Winiarski


Udostępnij na

Powiązane artykuły

Ćmy

Sosnowiec /

Ćmy

Droga do podległości

Sosnowiec /

Droga do podległości

Równia pochyła

Sosnowiec /

Równia pochyła

‹ Ćmy
  • Felietony
  • Historia
  • Tokowisko
  • Prawnik radzi
  • Okno poezji

Felietony, opinie, komentarze

  • „Komedia. Wujaszek Wania”, czyli spektakularna klapa w Teatrze Zagłębia„Komedia. Wujaszek Wania”, czyli spektakularna klapa w Teatrze Zagłębia
  • Po premierze: „Przodownicy miłości. Rewia związkowo-robotnicza” – czyli klasa robotnicza na scenę.Po premierze: „Przodownicy miłości. Rewia związkowo-robotnicza” – czyli klasa robotnicza na scenę.
  • Druzgocące wnioski po kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej w sosnowieckim magistracieDruzgocące wnioski po kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej w sosnowieckim magistracie
  • Arkadiusz Chęciński – „Dajcie nam pieniądze…”Arkadiusz Chęciński – „Dajcie nam pieniądze…”
  • Ostatni skautOstatni skaut
  • Trzy konwencje wyborcze w dwa dni, czyli dla każdego coś miłegoTrzy konwencje wyborcze w dwa dni, czyli dla każdego coś miłego
  • Kuriozalna odpowiedź prezydenta Sosnowca na list otwarty Dariusza JurkaKuriozalna odpowiedź prezydenta Sosnowca na list otwarty Dariusza Jurka
  • Jesteśmy biedni, ale i tak was uszczęśliwimy…Jesteśmy biedni, ale i tak was uszczęśliwimy…
  • Dylematy polityka, czyli trudno łatwo żyćDylematy polityka, czyli trudno łatwo żyć
  • Korupcja czy pusta kasaKorupcja czy pusta kasa
  • Wicepremier Beata Szydło w PO-PiS-owym SosnowcuWicepremier Beata Szydło w PO-PiS-owym Sosnowcu
  • Spryt a inteligencjaSpryt a inteligencja
  • Prezydent czy celebrytaPrezydent czy celebryta
  • Pan Prezydent odpłynąłPan Prezydent odpłynął
  • Świętowanie i politykaŚwiętowanie i polityka
  • Po premierze „Wojny światów” – recenzjaPo premierze „Wojny światów” – recenzja
  • Sosnowieckie przypadkiSosnowieckie przypadki
  • Ujemne saldo migracji wewnętrznej w Sosnowcu – miasto znowu dołuje, a nadzwyczajna propaganda sukcesu trwaUjemne saldo migracji wewnętrznej w Sosnowcu – miasto znowu dołuje, a nadzwyczajna propaganda sukcesu trwa
  • Ile zarabiają w Sosnowcu?Ile zarabiają w Sosnowcu?
  • Biedny SosnowiecBiedny Sosnowiec

Historia i tożsamość Zagłębia

  • Produkcja wojskowa w Sosnowcu: 1918-1945 r.Produkcja wojskowa w Sosnowcu: 1918-1945 r.
  • Bitwa na SaturnieBitwa na Saturnie
  • Cześć i Chwała Bohaterom!Cześć i Chwała Bohaterom!
  • Prelekcja Grzegorza OnyszkiPrelekcja Grzegorza Onyszki
  • Ksiądz Stanisław Bilski czyli modernizm nad BrynicąKsiądz Stanisław Bilski czyli modernizm nad Brynicą

Nasze interwencje

  • Sosnowiecka podróż w czasieSosnowiecka podróż w czasie
  • Sorry, taki mamy klimat…Sorry, taki mamy klimat…
  • Czy ulica Gospodarcza po remoncie będzie węższa i dlaczego?Czy ulica Gospodarcza po remoncie będzie węższa i dlaczego?
  • Wspólnoty Mieszkaniowe skarżą się na Prezydenta Miasta SosnowcaWspólnoty Mieszkaniowe skarżą się na Prezydenta Miasta Sosnowca
  • Z twórcami miastu nie po drodzeZ twórcami miastu nie po drodze

Najbardziej popularne

  • Piękny film oparty na faktach (lektor) – dotyczy autora „Rozmów z Bogiem”
  • O niej wkrótce może być bardzo głośno…
  • Sosnowiec i Zagłębie w nowym województwie
  • Karol Winiarski – Prawo czy bezprawie?
  • Sosnowieccy lekarze przed Sądem Lekarskim

Powrót na górę strony

  • Cookies
  • Kontakt
© Sosnowiec online 2026
Powered by WordPress • Themify WordPress Themes
Facebook