Sosnowiec
Czas i przestrzeń
Czas ma charakter względny. Na przykład taka Rewolucja Październikowa naprawdę odbyła się w listopadzie, a Październikowe Święto Piwa (Oktoberfest) już od 1871 r organizowane jest we wrześniu.
Z przestrzenią jest podobnie. Każdy ma swoją. No, może poza mieszkańcami ulicy Małachowskiego. Ci od pół roku dzielą ją z radosnym homo ludens płci obojga, zaś w najbliższą sobotnią noc oddadzą ją we władanie miłośnikom litrowych kufli i Münchner Weißwurst’ów.
Dysonans poznawczy pogłębia niejasność topograficzna, związana z nazwą ulicy. Bo i tu sprawa nie jest oczywista. Formalnie jej patronem wciąż jest Stanisław Małachowski – współtwórca Konstytucji 3 Maja. Od pewnego czasu jednak w przekazie publicznym jest nim bliżej nieznany, niejaki Małach. Sądząc z plakatu, który pojawił się w mieście, rzeczony Małach to jakiś pajac w peruce, z niewiadomych powodów udekorowany Orderem Orła Białego i Orderem św. Stanisława, dzierżący w rękach kufle pieniącego się piwa. Po raz pierwszy objawił się podczas Święta Ulicy, gdy ku uciesze dzieciarni snuł się między kawiarnianymi stolikami. Ręce wtedy miał puste. Być może dopiero zbierał na piwo, które teraz będzie serwował.
Zatem czas, przestrzeń i historia mają charakter względny. Mieszkańcy Małachowskiego czyli Małacha pytani o ten paradoks, potwierdzają jego prawdziwość. Im czas płynie zupełnie inaczej niż imprezującym pod oknami do bladego świtu mieszkańcom pozostałych ulic. Zaś przestrzeń zajęta przez kawiarniane ogródki w weekendowe noce miesza się z przestrzenią ich mieszkań. Są to jednak na ogół ludzie starsi, których czas już dawno przeminął, więc obszar wyznaczany czterema ścianami powinien im całkowicie wystarczyć. Jeśli chcą się poskarżyć, to pisać mogą na Berdyczów. Sosnowiecki ratusz zadekretował, że są to po prostu malkontenci. Skoro nie chcą zaakceptować światowego i młodzieżowego stylu życia władz miejskich, powinni wyprowadzić się lub zamilknąć. Wszak frekwencja w ogródkach w ciepłe piątkowe i sobotnie noce dowodzi, że pomysł „Imprezowni na Małacha” chwycił w stu procentach. Koncerty artystów profesjonalnych i amatorów (najczęściej mocniejszych trunków) ubarwiają szare dotąd życie nocne stołecznego bądź co bądź Sosnowca. Zresztą, podobno Pan Prezydent niczym Harun ar Rashid osobiście wizytował mieszkanie przy tej ulicy i nigdy nie słyszano, by narzekał na hałasy…
Sobotnią imprezę reklamuje zamieszczony w Internecie wesoły filmik. Na ekranie pojawiają się przedstawiciele sosnowieckich środowisk kulturalnych w kapeluszach niby z Hogwartu oraz osobiście Pan Prezydent z gołą głową (kto raz nosił na skroniach koronę, byle czapki nie założy). Złośliwi twierdzą, że kapelusz spadł z prezydenckiej głowy z wrażenia, gdy ten dowiedział się, że wśród występujących będą dyrektorzy muzeum i teatru – instytucji, znanych mu jedynie ze słyszenia. Jest to jednak ohydna potwarz. Są świadkowie, że w obu przybytkach kultury bywał nie raz. Może nawet dwa razy. Jest w filmie i wypowiedź restauratorki z ulicy Małachowskiego, choć w tym przypadku realizatorzy zapomnieli umieścić informacji, że „Audycja zawiera lokowanie produktu” . Tak czy owak ta bezpretensjonalna produkcja filmowa została oceniona bardzo wysoko. Przez wszystkich oprócz sfrustrowanych sierot po SOSN-arcie, które ubzdurały sobie, że o wydarzeniach kulturalno-społecznych powinno się pisać nie tylko zapowiedzi, ale i recenzje (nie daj Boże krytyczne).
Publikatory obiecują świetną zabawę w estetyce i duchu bawarskim. Będą regionalne stroje, beczki i rozłożona na ziemi słoma (ciekawe, czy organizatorzy wiedzą, skąd wziął się taki zwyczaj u wielce pragmatycznych Niemców?), rżnięcie piłą i siłowanie na ręce (o ile nie zostaną one obcięte podczas piłowania). Niestety istnieje obawa, że zamiast piersiastych kelnerek z blond warkoczami kufle roznosić będzie wspomniany wyżej anemiczny pajac w stroju marszałka Małachowskiego. Jest i rodzimy akcent. Zamiast (oprócz) bawarskich rytmów na zaimprowizowanej scenie wystąpi zespół w stylu folk – jak podaje gazeta.pl „elektroniczny dubstep w góralskim klimacie” (cokolwiek to oznacza). Będzie on zapewne świetnym supportem przed zasadniczym koncertem jodłowania w wykonaniu uczestników imprezy rozgrzanych piwem i wyjątkową atmosferą tego czasu i przestrzeni. Do białego rana – jak obiecał Pan Prezydent. A on wie, co mówi, bo nieraz udowodnił, że bawić się umie nie gorzej niż rządzić. Jednym słowem – oj, będzie zabawa, będzie się działo! Szkoda tylko, że nie w namiotach wzorem niemieckim rozstawionych w parku (np. przy Górce Środulskiej albo obok Muzeum), ale w samym środku zwartej zabudowy śródmieścia. Tyle, że w parkach żaden radny nie prowadzi interesu. Na razie.
17 września o 17.00 Ojciec Miasta dokona zapewne tradycyjnego odszpuntowania pierwszej beczki, krzycząc „O,zapft is!” (na ostatnim meczu „Zagłębia” dowiódł, że głos i temperament ma niczym senator Kogut) a mieszkańcy ulicy Małachowskiego zaszpuntują sobie uszy. Należą im się jednak słowa pociechy. Nie martwcie się! To już jedna z ostatnich całonocnych imprez pod Waszymi oknami! Nadchodzi czas Zwycięstwa. Wkrótce wróci tam buczące lodowisko oraz koncert sylwestrowy.
Bowiem w Sosnowcu przestrzeń (śródmiejska) i czas (aktualnych rozrywkowych rządów) wbrew teorii Einsteina mają charakter bez-względny.
Janusz Szewczyk
Informacje/ Kultura/ Sosnowiec
Uroczysta Gala Wręczenia Nagród Miasta Sosnowca w Dziedzinie Kultury
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć i materiałów video z Uroczystej Gali Wręczenia Nagród Miasta Sosnowca w Dziedzinie Kultury, która odbyła się wczoraj w sali widowiskowo-koncertowej Muza. Podczas uroczystości przyznano również Nominacje do Rady Kultury. Galę uświetnił występ Marka Dyjaka z zespołem. Zachęcając do obejrzenia materiałów celowo nie podajemy w tekście nazwisk laureatów oraz nominowanych do Rady Kultury. Autorem zdjęć i filmów jest Piotr Dudała.
Informacje/ Kultura/ Sosnowiec
„Szkoła Teatru” – warsztaty metodyczne
Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu serdecznie zaprasza osoby zainteresowane prowadzeniem zajęć teatralnych z dziećmi oraz osobami niepełnosprawnymi do udziału w warsztatach metodycznych „Szkoła Teatru”. Warsztaty są częścią projektu 2. Sosnowieckiej Jesieni Teatralnej, skoncentrowanej wokół postaci i dorobku Jana Dormana, aktora, reżysera, pedagoga, twórcy eksperymentalnego teatru dziecięcego w Sosnowcu, założyciela i wieloletniego dyrektora Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie.
Warsztaty poprowadzą:
- dr Ewa Tomaszewska z Zakładu Edukacji Kulturalnej na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji Uniwersytetu Śląskiego, pedagog, autorka publikacji na temat Jana Dormana i jego koncepcji teatru oraz wielu innych prac na temat teatru dziecięcego.
- Iwona Dowsilas, pedagog teatru, córka Jana Dormana, prezes Fundacji im. Jana Dormana.
- Adam Kozubek, terapeuta zajęciowy z Dąbrowskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Otwarte Serca”, który udzieli wskazówek na temat teatroterapii oraz metod pracy z osobami niepełnosprawnymi.
Warsztaty odbędą się 29 września 2016 w Auli Biblioteki Głównej, ul. Kościelna 11, w godz. 8.45 -14.30
Ilość miejsc ograniczona.
Udział w warsztatach jest bezpłatny.
Zgłoszenia przyjmowane będą do 25 września 2016 lub do wyczerpania wolnych miejsc. Formularz zgłoszeniowy należy wypełnić i podpisać, a następnie zeskanować lub sfotografować i przesłać na adres: promocja@biblioteka.sosnowiec.pl, bądź dostarczyć osobiście do Działu Instruktażu i Promocji przy ul. Kościelnej 11 w Sosnowcu (pon.-pt. – godz. 7.00-15.00). Formularz można pobrać ze strony: www.biblioteka.sosnowiec.pl
Uczestnicy warsztatów proszeni są o przygotowanie luźnego stroju i wygodnego obuwia.
Każdy uczestnik warsztatów otrzyma pisemny certyfikat ukończenia kursu.
Program warsztatów:
8.45 – 9.00 Rejestracja uczestników
9.00– 10.30 „Przedmiot w teatrze Dormana” – zajęcia z dr Ewą Tomaszewską.
10.35 – 12.05 „Muzyka i rytm w teatrze Dormana” – zajęcia z Iwoną Dowsilas.
12.05 – 12.30 Przerwa kawowa.
12.30 – 14.00 „Teatroterapia osób niepełnosprawnych” – zajęcia z Adamem Kozubkiem.
14.00 – 14.20 „Kwartet dla czterech aktorów” spektakl według Bogusława Schaeffera, w wykonaniu grupy teatralnej z Dąbrowskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Otwarte Serca”.
14.20 – 14.30 Zakończenie warsztatów. Wręczenie certyfikatów.
„Śladami INKI do sosnowieckich serc. Bez zbędnych słów.”
W dniu 03.09.2016 r na pogońskim skwerze im. Danuty Siedzikówny, odbyły się uroczyste „Obchody 88 urodzin Danuty Siedzikówny ps. „INKA”. Była to pionierska inicjatywa dwóch stowarzyszeń, które działając na terenie Sosnowca chciały tym wydarzeniem upamiętnić bohaterstwo i odwagę młodziutkiej sanitariuszki INKI, ale też wszystkich kobiet walczących w Armii Krajowej. Stowarzyszenie Kukiz’15, reprezentowane przez Posła na Sejm RP Barbarę Chrobak, zadbało o część oficjalną uroczystości i podniosłą, patriotyczną atmosferę bez jakichkolwiek politycznych akcentów. Natomiast Prezes Śląskiej Organizacji Obronnej Przemysław Karaś poprowadził zebranych przez chwile zadumy.
To z pozoru zwyczajne sobotnie popołudnie rozdarła przejmująca „Pieśń o Ince”. Zgromadzeni sosnowiczanie, młodzież, dzieci, przedstawiciele Rady Miasta, liczne poczty sztandarowe, obecni kombatanci i przedstawiciele środowiska historycznego, stali na tym wyjątkowym skwerze zadumani, zasłuchani, milczący i jakby trochę nieobecni.
Poseł Chrobak w poruszającym przemówieniu przypomniała ideę męczeństwa i odwagi kobiet Armii Krajowej, których jedną z przedstawicielek była niezłomna INKA. Przemówienie miało jasny przekaz – pamiętajmy o tych, dzięki którym dzisiaj jesteśmy wolnym narodem. Apolityczny charakter wystąpienia jak i całej uroczystości budzi uznanie. Jest wyrazem szacunku dla historii i obecnych tam zgromadzonych.
Przez godzinę czas na sosnowieckiej Pogoni się zatrzymał. Wehikuł czasu jakby pazurami wyrwał zebranych z codziennego gwaru, sobotnich zakupów, obowiązków domowych i zawodowych, sztucznej internetowej rzeczywistości w świat prawdziwej wojny. Wojny, która była. Wojny, którą już tylko nieliczni z obecnych pamiętają, a którym trudno żyć z brzemieniem wojennego krajobrazu… Dzisiaj samotni i zapomniani tak chętnie dzielą się doświadczeniami z młodzieżą, która jest dla nich ostatnią nadzieją pamięci. Być może, niektórzy zgromadzeni w tym dniu, na tym skwerze, zjawili się tam przypadkiem, przyciągnięci zwykłą ciekawością, a może jednak ogromną potrzebą wspólnego powrotu do patriotycznych symboli i wartości.
Uroczystości zainaugurowała, odprawiona w Kościele pw. św. Tomasza Apostoła, Msza Święta. Poruszające, pełne historii i refleksji – kazanie ks. Proboszcza Domagały, wprowadziło zebranych w podniosły nastrój. Po mszy, już na Skwerze przy ul. Orlej, płynące z głośników pieśni patriotyczne i wspólny śpiew wzbudzały w zgromadzonych kolejne chwile zamyślenia. Zaprezentowane wiersze i wspomnienia INKI, dobitnie uświadamiały trudność tamtych czasów. Było to niesamowite spotkanie dzisiejszych mieszkańców Sosnowca z zadumą przeszłości. Zadumę mieli również przedstawiciele lokalnych władz samorządowych obecni na miejscu…dlaczego nikt nie oddał im głosu ? Może dlatego, że za każdym razem, gdy dawano im czas efektem był polityczny bełkot, rzucanie zbędnych słów na wiatr, pranie umysłów ideologią. Tego popołudnia zabrakło jednak najważniejszego z nich. Być może miał w kalendarzu ważniejsze plany. Może związane z „Pożegnaniem lata na Środuli” wśród darmowych kiełbasek wyborczych… Nieważne.
Ważna była młodzież, harcerze, uczniowie z Liceum Katolickiego, którzy deklamowali wiersze trzymając rękę na sercu, zamyśleni kombatanci, przedstawiciele stowarzyszeń. Wszyscy obecni z pewnością odnaleźli na Urodzinach INKI wspaniałą, żywą lekcję historii. Odnaleźli przestrzeń, w której spotkali się tylko ludzie, historia, muzyka, poezja i wiara… bez zbędnej domieszki polityki.
Patrioteusz

Efektowne zwycięstwo Zagłębia
Pomimo pięknej pogody, zakończenia wakacji i miejsca wicelidera w tabeli I ligi na Stadionie Ludowym zjawiło się zaledwie ok. 3 tys. widzów, co musi być wielce niepokojące dla włodarzy klubu i miasta – zwłaszcza w kontekście głosów pytających dla kogo ma być ten nowy planowany stadion w okolicy Górki Środulskiej.
Pierwsze minuty spotkania z piętnastą drużyną w tabeli – MKS Kluczbork – należały zdecydowanie do piłkarzy Zagłębia. Od początku przejęliśmy inicjatywę i już od pierwszych minut wszystko wyglądało wielce obiecująco. Raz po raz sunęły na bramkę gości dość składne akcje, były też strzały z dystansu. Później goście nieco śmielej zaatakowali, ale wciąż przewaga Zagłębia nie podlegała dyskusji. Brakowało tylko tego przysłowiowego ostatniego podania i skuteczności. Wreszcie w 42 minucie Łukasz Matusiak przymierzył precyzyjnie z rzutu wolnego i uderzył tak silnie, że bramkarz gości mając piłkę na rękach nie zdołał jej odbić i było 1 : 0. Chwilę później sytuacji sam na sam nie wykorzystał Vamara Sanogo, który zbyt nisko podniósł piłkę i nie zdołał przerzucić bramkarza gości.
Pierwsze minuty drugiej części gry rozpoczęły się od śmiałych ataków gości. Zagłębie jakby przyczajone czekało na kontrę i doczekało się w 57 minucie, kiedy to Robert Bartczak (wszedł minutę wcześniej na boisko) dobił piłkę, która zatrzymała się na poprzeczce po strzale Vamary Sanogo. Na trzecią bramkę czekaliśmy dość krótko, bo do 63 minuty. Martin Pribula dostał idealną piłkę od Roberta Bartczaka i poszedł z nią jak burza lewą stroną, a następnie płaskim strzałem przy prawym słupku pokonał Oskara Pogorzelca. Po utracie trzeciego gola piłkarze z Kluczborka spuścili już z tonu i można się było tylko zastanawiać na rozmiarami zwycięstwa sosnowiczan. Czwarty gol padł po strzale Łukasza Matusiaka, który dopełnił tylko formalności po wyłożeniu piki do pustej bramki przez Roberta Bartczaka. Zagłebie po niezłym meczu odprawiło z kwitkiem drużynę z Kluczborka, ale trzeba pamiętać, że goście to na razie jedna ze słabszych drużyn ligi.
Zagłębie Sosnowiec – MKS Kluczbork 4 : 0 (1 : 0)
Skład Zagłębia: Jakub Szumski, Marcin Sierczyński, Arkadiusz Najemski, Krzysztof Markowski, Żarko Udovicić, Dawid Ryndak, Łukasz Matusiak, Sebastian Dudek, Tomasz Nowak, Martin Pribula, Vamara Sanogo Rezerwowi: Wojciech Fabisiak, Kamil Wiktorski, Robert Bartczak, Patryk Mularczyk, Konrad Budek, Dominik Boettcher, Wojciech Łuczak Trener: Jacek Magiera
Skład MKS Kluczbork:
Oskar Pogorzelec, Adam Orłowicz, Bartosz Brodziński, Radosław Kursa, Kamil Nitkiewicz, Michał Szewczyk, Rafał Niziołek, Robert Tunkiewicz, Bartłomiej Olszewski, Tomasz Swędrowski, Maciej Kowalczyk Rezerwowi: Grzegorz Wnuk, Łukasz Ganowicz, Patryk Gondek, Paweł Kubiak, Piotr Kwaśniewski, Krystian Sanocki, Adam Setla Trener: Mirosław Dymek
Informacje/ Kultura/ Sosnowiec
Po raz kolejny Teatr Zagłębia w centrum miasta
Nie po raz pierwszy Teatr Zagłębia ruszył do centrum miasta. Tym razem okazją był rozpoczynający się 16 września jubileuszowy sezon, bowiem w lutym przyszłego roku Teatr Zagłębia kończy 120 lat, zatem jest starszy o 5 lat od samego miasta Sosnowiec, które otrzymało prawa miejskie w 1902 roku.
Barwny marsz w którym wzięli udział bohaterowie wszystkich 17 aktualnie granych przedstawień Teatru Zagłębia, pracownicy teatru, wolontariusze, widzowie, wyruszył spod siedziby teatru dzisiaj o godzinie 13 i po kilku minutach od strony ul. Modrzejowskiej dotarł na Plac Stulecia czyli popularną „Patelnię”. Tam zaprezentowano wszystkie postacie i rekwizyty oraz zaproszono dorosłych sympatyków teatru do udania się na ul. Teatralną na lampkę szampana.
W jubileuszowym sezonie teatralnym oprócz znanych i lubianych spektakli zobaczymy trzy premiery. Pierwszą z nich będzie “Cesarz” Ryszarda Kapuścińskiego – uniwersalna opowieść o opresyjnej władzy oraz o służalczości, konkurowaniu o względy i absolutnym posłuszeństwie. W styczniu premierę będzie miał spektakl przygotowany w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich przez aktora Teatru Zagłębia Wojciecha Leśniaka. Będzie to komedia “Prezent urodzinowy” Robina Hawdona. Ostatnią premierę jubileuszowego sezonu wyreżyseruje Magda Szpecht, absolwentka krakowskiej PWST, debiutująca w TR Warszawa spektaklem „Możliwość wyspy” Michela Houellebecqa.
Zatem nadchodzący sezon teatralny zapowiada się jak zwykle ciekawie, a poziom artystyczny uznanej marki jaką jest „Teatr Zagłębia” gwarantuje niezapomniane wrażenia.
Informacje/ Sosnowiec/ Tokowisko
Wrześniowe upały
Pierwotnie zamierzałem w tym tygodniu nie opuszczać tematu bzika, jaki ogarnia szerokie kręgi społeczeństwa, ale naszły mnie wątpliwości. Może to temat tylko pozornie niewinny? Może zagłębiając się w umysłowe aberracje tego i owego niechcący utwierdzam ich w zgubnym mniemaniu, że mają racje? Każda akcja wywołuje reakcję, a siła ich wzajemnego oddziaływania jest proporcjonalna. Ostatecznie wytknąć komuś, że plecie androny, to jakby zachęcić go do gorączkowego szukania argumentów, że jednak nie on plecie a ja? To takie ludzkie.
Unikam co prawda konkretnego wytykania temu i owemu, że bredzi, bo to ani skuteczne, ani bezpieczne, chociaż z drugiej strony może jednak odważyć się i pokazać palcem? Przypomina mi się w tym miejscu przypowieść o władcy, który w zapatrzeniu we własne wyobrażenia o świecie wdał się w zgubny w efekcie, konflikt z sąsiadami. Miał później uzasadnione pretensje do licznych doradców, że nie zwrócili mu w odpowiednim czasie uwagi. Ci z kolei w odruchu obrony wskazali na kolegę, który tego próbował i właśnie dogorywa zamurowany w wieży, oskarżony o sianie defetyzmu i zdradę stanu. Naukę z przypowieści wywodzę mianowicie taką: jeśli masz szefa idiotę – zmień pracodawcę. A jeśli zmiana z różnych przyczyn nie wchodzi w grę, to co? Oj, chyba wplątaliśmy się w kabałę.
Sytuacja dzisiejsza wygląda jeszcze weselej i bardziej tajemniczo. Mamy niby wolność słowa, jeszcze nikt nikogo do wieży nie wsadza, nawet za całkiem jasne i dosadne wypowiedzi – najwyżej szurnie z posady, o czym dowiadujemy się niemal codziennie – ale też zupełnie nie słucha, nie czyta, nie analizuje uwag i ostrzeżeń. Mniejsza o propagandową sieczkę. Tam rzeczywiście niewiele można dodać, ale są przecież tak zwane poważne media, gdzie podjęcie merytorycznej i rzeczowej dyskusji byłoby możliwe i wskazane, ale jakoś jej nie widać. I raczej się nie zanosi. Słucham wypowiedzi różnych ważnych person i słyszę niezmiennie solową pieśń pochwalną pod własnym adresem i zupełny brak zainteresowania argumentem interlokutora, o ile ten termin tu w ogóle pasuje, bo inter– jakby nieobecne. Najwyżej warknie się jakąś inwektywę i po sprawie.
Nie dopuszczam do siebie myśli, że w różnych poważnych i powołanych do tego instytucjach nie prowadzi się analiz, porównań i ocen proponowanych z politycznych trybun posunięć i projektów. Chociaż, z drugiej strony, nic nie słychać na ten temat, albo jeszcze gorzej, te analizy się lekceważy. To już pachnie katastrofą. Są bowiem na tym świecie procesy i zjawiska, których żadna, nawet najbardziej zdecydowana „wola polityczna” zmienić nie zdoła. Rzucony w górę kamień bez wątpienia spadnie. Dobrze wiedzieć, gdzie spadnie i jakie szkody spowoduje. Może wobec tego rozsądniej nie rzucać kamieni? Za dużo by się chciało!
Pokutuje w naszym pięknym języku kilka porzekadeł, ładnie brzmiących, acz głupich w treści. Na przykład „stare, dobre czasy”, albo „dobrze to już było”, czy też „wróćmy do starych, sprawdzonych rozwiązań” i podobne. Otóż stare wcale nie były lepsze, owszem sprawdzały się lepiej lub gorzej w zupełnie innym kontekście społecznym, politycznym, a przede wszystkim technologicznym. Jeśli ktoś tego nie widzi, radzę wizytę u okulisty, a bardziej jeszcze polecam douczyć się i pomyśleć. To nie jest proces szczególnie skomplikowany, choć wbrew powtarzanej maksymie, wcale nie bezbolesny. Mimo wszystko lepiej narazić się na krótki ból, jak u dentysty, niż cierpieć przewlekle. A cierpienie z powodu głupiej polityki, dla przykładu energetycznej, może dotyczyć pokoleń.
toko
Informacje/ Kultura/ Sosnowiec
Spotkanie Sympatyków Sosnowca z Jackiem Rykałą
Dzisiaj (09.09) w restauracji Stacja Sosnowiec (ul.Teatralna 9) odbędzie się kolejne Spotkanie Sympatyków Sosnowca. Tym razem rozmawiać będziemy o malarstwie, teatrze i poezji, a gościem specjalnym będzie prof. Jacek Rykała.
Profesor Jacek Rykała, sosnowiczanin, plastyk, profesor katowickiej Akademii Sztuk Pięknych, reżyser, scenarzysta, autor sztuk teatralnych “Dom przeznaczony do wyburzenia”, “Mleczarnia” i “Chłodne poranki”. Jacek Rykała jest też autorem słynnego sosnowieckiego muralu znajdującego się na tyłach kamienicy przy 3 Maja 11, pisze także poezję. Wszechstronnie utalentowany, wszechobecny w wielu dziedzinach sztuki, a dla nas jeden z symboli sosnowieckiego świata kultury i sztuki. Profesor Jacek Rykała jest też tegorocznym laureatem nagrody Humanitas.
Jak to zwykle bywa w tle rozmów będziemy mogli podziwiać ciekawe slajdy, tym razem będą to m.in. prace artysty, zdjęcia z odsłonięcia murala oraz wiele ciekawych, dotąd niepublikowanych zdjęć przygotowanych przez naszego gościa. Będzie okazja by zadawać pytania oraz by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.
Przypomnijmy, że Stacja Sosnowiec to lokal gastronomiczny, w którym cyklicznie odbywają się Spotkania Sympatyków Sosnowca. Gośćmi poprzednich spotkań byli m.in. Michał Góral, Arienne Dorothea Agnoletto, Rafał Bryła, Zbigniew Białas, Zbigniew Leraczyk, Janusz Osiński, Czesław Gałka, Artur Ptasiński, Mieczysław Klein, Dariusz Nawrot, Anna Urgacz-Szczęsna, Tomasz Kostro, Franciszek Wszołek, Dariusz Jurek, Janina Kapuścik-Witek, Mikołaj Dziewiatowski, Cezary Podraza, Marian Jasiński, Martyna Bierońska, Paweł Duda, Józef Gałeczka, Leszek Baczyński, Grzegorz Onyszko, Tomasz Służałek, Dariusz Szczubiał, Marian Kardas, Zbigniew Zarzycki, Jarosław Szopa, Wojciech Jaroszewski, Krzysztof Kasprzyk i Witold Wieczorek. Rozmawiano o czasach gdy powstawało Zagłębie Sosnowiec oraz o jego żywych legendach, o historii browarów sosnowieckich, poznaliśmy losy Basi i Izabeli na tle sosnowieckich realiów, o sukcesach sosnowieckiej koszykówki, o latach międzywojennych w Sosnowcu, o Powstaniu Styczniowym w Sosnowcu, o Zamku Sieleckim, o wielkich ludziach kultury i sportu rodem z miasta Kiepury, o świecie opery, o Maczkach w latach międzywojennych, o Teatrze Zagłębia i o powieściach „Korzeniec”, „Puder i pył” i „TAL”, a także o cerkwiach sosnowieckich, największych sukcesach Płomienia Milowice i sportach walki.
Zapraszamy serdecznie. Początek o godzinie 18. Wstęp wolny.
[PP]
41-200.pl
Druga edycja biegu „15tka” już w niedzielę
„15tka z Katowic do Sosnowca” to druga – po ubiegłorocznej „15tce z Sosnowca do Katowic” – edycja biegu ulicznego na dystansie 15km ściśle związanego z linią tramwajową numer 15, która od 1931 roku łączy Śląsk z Zagłębiem. Bieg odbędzie się już w niedzielę 11 września, w ramach obchodów Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu.
Pierwsza edycja biegu, przed rokiem, przyciągnęła na start 180 zawodników. W tym roku chętnych jest już ponad 300, a zgłoszenia będą jeszcze przyjmowane w przeddzień biegu i bezpośrednio przed startem. – Już w ubiegłym roku, gdy bieg starował w Sosnowcu, założenia były takie, by tegoroczna edycja odbyła się w przeciwnym kierunku. Dlatego tym razem biegacze przebiegną 15 kilometrów z Katowic do Sosnowca – mówi rzecznik Tramwajów Śląskich S.A. Andrzej Zowada.
Zawodnicy wystartują punktualnie o godzinie 11:00 z katowickiego placu Szewczyka, skąd wzdłuż linii tramwajowej nr 15 pobiegną do Sosnowca. Meta usytuowana będzie przed Halą Widowiskowo-Sportową na ul. Żeromskiego. W trakcie biegu zawodnicy mijać będą charakterystyczne elementy trasy: Galerię Katowicką, katowicki Rynek, Zajezdnię Tramwajową Zawodzie, Katowickie Wodociągi, Stawiki, Dworzec Kolejowy Sosnowiec, Pałac i Park Dietla. – Trasa w znacznej mierze pokrywa się z linią tramwajową, którą
w poprzednich latach gruntownie zmodernizowaliśmy w ramach projektu inwestycyjnego.
To też linia, która dokładnie 85 lat temu zyskała pełną ciągłość, dając możliwość przejazdu tramwajem między centrum Katowic a centrum Sosnowca bez konieczności przesiadki – podkreśla Andrzej Zowada. 85 rocznica połączenia linii tramwajowych Śląska i Zagłębia będzie obchodzona również w trakcie Dnia Otwartego Zajezdni Tramwajowej w Będzinie, który odbędzie się w sobotę 24. września.
Każdy biegacz w pakiecie startowym otrzyma koszulkę techniczną, a na Mecie wodę i posiłek regeneracyjny. Wszyscy, którzy ukończą zmagania w regulaminowym czasie 135 minut zostaną nagrodzeni pamiątkowymi medalami. Poza klasyfikacją generalną kobiet i mężczyzn Regulamin przewiduje 4 kategorie wiekowe dla pań i 5 dla panów, trzy najlepsze osoby we wszystkich kategoriach zostaną nagrodzone pucharami i nagrodami rzeczowymi. Podobnie jak rok temu Miasta Sosnowiec i Katowice nagrodzą swoich najlepszych mieszkańców.
Mieszkańców Sosnowca na Start do Katowic przywiozą tramwaje linii nr 15, a katowiczanie po Mecie w Sosnowcu będą mogli nimi wrócić do domu.
Organizator: M Event www.biegpietnastka.pl
Partnerzy: Tramwaje Śląskie S.A., KZK GOP, Miasto Sosnowiec, Miasto Katowice, MOSiR Sosnowiec, Galeria Katowicka, Katowickie Wodociągi, XIV LO w Katowicach, Watermelon
Partnerzy medialni: Antyradio, TVP Katowice












































